Moi rodzice od dawna planowali wybrać się do Rzymu. Nie marzyłem nawet, że ja też tam pojadę. W przypadku nietypowych okolicznościach zwolnił się jeden pokój. Korzystając z tej okazji rodzice zabrali i nas (mnie i brata). Z powodów odwołania lotów musieliśmy pojechać samochodem. Podróż nie była zbyt ciężka, bo trwała tylko dwanaście godzin. Dojechaliśmy nadranem, wpakowaliśmy się do pokojów a następnie (według planu) ruszyliśmy zwiedzać. Na wejściu postanowiliśmy zwiedzić parę bazylik (dawnych kościołów). W bazylikach nie brakło pięknych ozdób, fresek, rzeźb i pozłacanych ścian, posacek oraz sufitów. Oglądnęliśmy rónierz piękne Forum Romanum, te ruiny, ach, coś pięknego. Zwiedziliśmy cały Panteon – piękna budowla z dziurą pośrodku dachu. Szczerze to wydawał mi się trochę inny – prostokątna budowla z kolumnami w środku, hehe. Chyba mi się pomyliło z Partenonem z Grecji. Ponadto zwiedziliśmy Coloseum (mi się najbardziej podobało właśnie Coloseum). Jest strasynie wielkie i piękne (szczególnie po zmierzchu). Niegdyś cała budowla z góry była zakrywana płótnem. Teraz Coloseum w większości to ruina – zniszczone korytarze, podziemia, miejsca dla widowni i pole bitwy (centrum budowli). Na ostatni dzień pojechaliśmy do Watykanu zwiedzić Bazylikę Św. Piotra. Ta kaplica przewyższała pięknem wszystkie powyżej (i nie tylko) wymienione zabytki! Nie będę opisywał bo i tak mi się nie uda oddać w słowach tego co tam zobaczyłem. To trzeba po prostu Z O B A C Z Y Ć! Po trzecim dniu wyjechaliśmy. Wróciliśmy późno w nocy więc nie trzeba było nazajutrz iść do szkoły! Jeee
Rzym
Weekend w Wiśle
Dzisiaj wróciliśmy z weekendu z Wisły. Byliśmy tam od piątku. W piątek rano wyruszyliśmy, tak żeby jeszcze zdążyć na stok. Zakwaterowanie mieliśmy w hotelu Patria. W sumie na nartach byliśmy trzy razy, raz na Nowej Osadzie i dwa razy na Stożku. Najlepiej było na stożku, zjeżdżałem na czerwonych i na czarnych trasach. Zaliczyłem trzy przewrotki i trzy skoki na skoczni. Dziś rano na Stożek, a ze stoku prosto do domu.
Nowy rok
Wczoraj odbył się sylwester. Pojechaliśmy do naszych znajomych na imprezę noworoczną. Zabraliśmy przy okazji moją chrzestną i jej dwoje dzieci. Bawiliśmy się do trzeciej w nocy. Nie liczni wytrwali do szóstej rano. O północy puściliśmy kilka petard. Zostaliśmy tam do rana. Dziś rano do kościoła, a następnie do domu.
Szczęśliwego nowego roku
Krzyż harcerski
Dziś poszedłem na zbiórkę. Gdzieś pod koniec wyszliśmy na dwór i poszliśmy do ogrodu. Zobaczyłem flagę polski i świece. Po chwili wraz z dwoma kolegami zostaliśmy wywołani do flagi i musieliś wypowiedzieć przysięgę harcerską. Potem drużynowa dała nam krzyże i pogratulowała

Start harcerski
W sobotę o 8.40 wyjeżdzaliśmy do Bier na start harcerski. Jak przyjechaliśmy to rozłożyliśmy plecaki i zaczęliśmy robić (za pomoćą nożów) patyki na ognisko. Potem zbieraliśmy drewno. Na stępnie były biegi patrolowe. Wieczorem była kolacja, a potem poszliśmy spać. Nazajutrz po śniadaniu odbyła się msza polowa, a po mszy pojechaliśmy do domów.