Podjechaliśmy pod szkołę i wysadziliśmy Pawła.
Ja pojechałem z tatą pod “Kino Świt” . Zobaczyłem
tam panią i szybko podbiegłem a tata pojechał.
Weszliśmy do budynku i usiedliśmy w krzesłach.
Wtedy usłyszeliśmy straszny dźwięk i niebieskie
oraz czerwone lampy zaczęły migać. Wtedy zaczął
się spektakl pod tytułem “Krółowa Śniegu”.
Dziś w teatrze
W Zwardoniu w zimę
2008
Dziś pojechaliśmy do Zwardonia z babcią na 3 dni,
od soboty do środy. W pierwszy dzień poszliśmy
rano na narty a wieczorem udało się nam jeszcze
iść na półtorej godziny na basen. Nazajutrz po-
szliśmy rano na spacer; szliśmy 2 godziny przeszliśmy
10 kilometrów.Potem poszliśmy pozjeżdżać na
tackach i sankach na Słowacji. W ostatni dzień rano
poszedłem pobić się z Pawłem na śnieżki i pojechaliśmy
do domu.
W Żywcu u babci
Dziś mama zawiozła mnie do babci, do Żywca na 3 dni.
W pierwszy dzień dojechaliśmy wieczorem więc posz-
liśmy od razu spać. Nazajutrz poszliśmy do kościoła w
Pewli. 3 dnia poszliśmy nad źródło żeby nabrać trochę
wody i zabrać do domu. Potem poszliśmy jeszcze do
drugiego domu babci, w Świnnej i byliśmy tam 2 go-
dziny. Jak wróciliśmy do Pewli czekała tam już mama.
Bal karnawałowy
Dziś w szkole był bal karnawałowy. Wszyscy byli fajnie i
śmiesznie przebrani. Ja byłem przebrany za trupa i razem
z Piotrkiem który też miał maskę, straszyliśmy dziewczyny.
Jasełka
Dziś pani powiedziała, że rozchorował się uczeń. Oraz będę grał jegorolę. Na szczęście ona w przedstawieniu nie była dziewczyną,tylko chłopcem Pawełkiem. Musiałem więc się nauczyć roli napamięć w jeden dzień. O 16:00 miałem przyjść na przedstawienie.Przedstawienie pod tytułem “Boże narodzenie” .