Wczoraj odbył się sylwester. Pojechaliśmy do naszych znajomych na imprezę noworoczną. Zabraliśmy przy okazji moją chrzestną i jej dwoje dzieci. Bawiliśmy się do trzeciej w nocy. Nie liczni wytrwali do szóstej rano. O północy puściliśmy kilka petard. Zostaliśmy tam do rana. Dziś rano do kościoła, a następnie do domu.
Szczęśliwego nowego roku