W poniedziałek o 8.00 pojechaliśmy do Rogoźnika na 3 dni. W pierwszy dzień
mielismy warsztaty przyrodnicze a wieczorem dyskoteka. Na drugi dzień były warsztaty a pod
wieczór ognisko. W ostatni dzień były warsztaty. Po południu byliśmy w parku a mniej więcej o 17.00 dojechaliśmy do domu.
Wycieczka do Rogoźnika
Już po zimowisku
W piątek tydzień temu wyjechaliśmy na 6 dni do Zakopanego. Mieliśmy dużo atrakcji. Byliśmy na Gubałówce już w pierwszy dzień. Chodziliśmy 3 po Krupówkach. Mieliśmy wycieczkę do Tatrańskiego Parku Narodowego. Byliśmy też w Aqua Parku w Zakopanem. A następnego dnia na basenach termalnych. Były też rużne spacery, kulig i bitwa na śniegu. Były równierz 2 dyskoteki. Byłem w 5 osobowym pokoju a łącznie pokoi było 3, w tym razem z mojej szkoły 12 osób.
Idziemy klasą na basen
Dziś całą klasą poszliśmy pieszo na basen. Szliśmy na “Mosir” w CzechowicachDziedzicach. Było ekstra. Podobnie jak w Austrii był tu taki wir, że Cię unosiłi dało się płynąc nie machając nogami ani rękami. Ja poza tym jadę jeszczeraz dziś na “Mosir” popływać ale nie dla przyjemności, tylko na kurs nauki pływania.
Jasełka
Dziś pani powiedziała, że rozchorował się uczeń. Oraz będę grał jegorolę. Na szczęście ona w przedstawieniu nie była dziewczyną,tylko chłopcem Pawełkiem. Musiałem więc się nauczyć roli napamięć w jeden dzień. O 16:00 miałem przyjść na przedstawienie.Przedstawienie pod tytułem “Boże narodzenie” .
Dziś po szkole
Wracaliśmy ze szkoły zwykle 2 kilometry sami. nagle zobaczyliśmy wyjeżdżające
z prawej strony samochód mojej mamy skręcający w
(jeszcze długą) drogę do
naszego domu. Wtedy z Pawłem zaczęliśmy krzyczeć na cały głos: mama za czekaj!!
Jednak mama
nas nie usłyszała i pojechała. Wtedy Paweł zaczął płakać, że musimy
iść tak daleko do domu. To mama musiała usłyszeć, bo najpierw z za horyzontu
wyłoniła się antena, potem szyba a za nią mama i następnie koła i rejestracja
samochodu. (W samochodzie
mama powiedziała mi, że w 4 klasie zapisze mnie na karate.